Ogród w stylu angielskim

Ogród w stylu angielskim

Nie tylko wielkie wydarzenia w historii pozostawiły ślady w projektach i stylach ogrodów, te mniej ważne również znalazły odrębny wyraz w założeniach ogrodowych. Ogrody z okresu Tudorów, odgrodzone od brzydkiego, pospolitego świata, były skomplikowane jak strój dworski z okresu elżbietańskiego, pełne słodko pachnących altan przeznaczonych do flirtów i intryg.

Pod koniec XVII wieku preferowano zwarte bloki zieleni, ozdobnie strzyżone krzewy, aleje drzew o splecionych gałęziach, które przywodziły na myśl sztywny dworski ceremoniał. Pod wpływem urzekających, choć kontrowersyjnych w tamtej epoce koncepcji filozoficznych Jean-Jacques’a Rousseau, w następnym stuleciu poszukiwano powrotu do natury: daleko biegnące klomby kwiatowe podkreślały odległą zieloną perspektywę. Ogrody wiktoriańskie natomiast były pełne tęsknoty za egzotycznym światem; wśród paproci i egzotycznych roślin w parnych cieplarniach lub w ogrodach stylizowanych na wiejskie, przypominały się cieplejsze regiony imperium.

Rygorystyczny lad epoki Tudorów

Epoka Tudorów po stuleciach wojny domowej przyniosła od dawna oczekiwaną stabilizację dla większości obszarów znajdujących się pod berłem władców z tego rodu. Posiadacze ziemscy zamiast zamków mogli wreszcie zacząć budować pałace, poświęcając czas, siły i pieniądze na upiększanie ich wnętrz i otoczenia. Coraz silniejsza klasa kupiecka swoje nadzieje, związane z nadchodzącym nowym porządkiem społecznym, wyrażała nie tylko przez kupowanie posiadłości ziemskich i wznoszenie pałaców, ale także przez tworzenie ogrodów, nie myśląc przy tym wyłącznie, jak dotąd, o dostarczaniu surowców do kuchni.

Fascynacja ogrodnictwem zrodziła się w renesansowych Włoszech i przez Francję dotarta do Anglii. Nowa idea polegała na wznoszeniu w ogrodach małych, kunsztownych form architektonicznych, tworzeniu geometrycznych wzorów i podkreślaniu perspektywy. Ozdobne ogrody znajdowały się blisko domu. Projektowano w nich geometryczne wzory bukszpanowych żywopłotów. W środku znajdowały się kwiaty, żwir, kolumnowe, ozdobnie przycinane drzewa, fontanny lub zegary słoneczne. Przynajmniej wzdłuż jednej ze stron ogrodu ciągnęła się altana ukształtowana w formę tunelu, najczęściej były to graby wyprowadzone na ramy. Na każdym końcu takiego tunelu rosły róże i wiciokrzew. Całość była tak projektowana, aby można ją było zobaczyć przez okno z piętra budynku lub z pagórka, często wznoszonego specjalnie w tym celu. Może dlatego, że moda ta przyszła z Francji, taki typ ogrodu nazywamy francuskim.

Część ogrodu, w której uprawiano warzywa była odgrodzona od części ozdobnej żywopłotem. Cały ogród warzywny podzielony byt brukowanymi lub żwirowymi ścieżkami na prostokątne, starannie utrzymane poletka. Poletka, podzielone na małe grządki przeznaczone dla jednego gatunku, także byty otoczone małym ceglanym murkiem, beleczkami lub gęstym żywopłotem z bukszpanu. Wszystkie te elementy tworzyły jakiś wzór. Odgrodzenie każdej grządki było konieczne zwłaszcza na poletkach, gdzie rosły zioła. Zapobiegało to mieszaniu różnych gatunków ziół. W centrum poletka dla ozdoby i nadania pewnego porządku rósł regularnie przycinany wawrzyn. Ścieżki biegnące między grządkami podkreślały wzorzysty układ i ułatwiały dostęp do roślin.

Drzewa owocowe byty sadzone w równych odległościach, rośliny o miękkich owocach byty sztywno prowadzone, a warzywa rosły w regularnych rządkach. Uprawiano pasternak, rzepę, rzodkiewki i marchew, a także cebulę, por, kapustę, groch i bób. Pod koniec epoki elżbietańskiej pojawiła się fasola szparagowa, sprowadzona przez Francję z Ameryki Południowej.

Chociaż utrzymanie takich ogrodów jest bardzo pracochłonne, są one godne polecenia nowoczesnym entuzjastom, gdyż wyglądają wyjątkowo efektownie, a włożona praca jest często dostrzegana przez gości i także godna podziwu. Ponadto, o dziwo, mieści się w nich dużo roślin mimo ich relatywnie malej powierzchni. Jeśli będziemy czuli ducha tamtej epoki, bardzo łatwo będzie przystosować do takiego ogrodu nie znane wówczas kwiaty, owoce i warzywa.

Wiktoriańska egzotyka

Wiktoriańscy ogrodnicy byli oczarowani oryginalnością roślin z krańców imperium. Byty one bardzo poszukiwane i chętnie je sadzono w ogrodach, chociaż nie zawsze tam pasowały. Dużą popularność zyskały kolekcje egzotycznych drzew o szerokich liściach i roślin iglastych, dlatego też wszędzie się rozprzestrzeniały. Często sadzono je zbyt blisko siebie, ponieważ Europejczycy nie wiedzieli, jaką wysokość i szerokość osiągają te rośliny po latach, w dojrzałym wieku. Wiele ogrodów wiktoriańskich przedmieść pokrytych jest od frontu cieniem cedrów himalajskich. Nie trzeba także daleko wyjeżdżać, aby spotkać wznoszące się powyżej pierwszego piętra araukarie – na terenie Anglii jest ich wiele.

Inną pasją w okresie wiktoriańskim byty oranżerie. Nowe technologie budowania ocieplanych pomieszczeń i utrzymywania w nich pożądanej temperatury pozwoliły na hodowanie roślin, które dotychczas można było zobaczyć tylko na rysunkach. Nowoczesność łączyła się bezsensownie z umiłowaniem do łuków i siedzeń o dziwnych kształtach oraz altanek z sękatych gałęzi, pniaków i resztek drzew pokrytych bluszczem.

Edwardiański profesjonalizm

Wpływ imperium oddziaływał na brytyjskie ogrodnictwo do początku XX wieku, kiedy to zaczęły się szerzyć nowe pomysły, w odmienny sposób traktujące tę dziedzinę działalności człowieka. Na tej niwie szczególnie aktywna była nadzwyczaj uzdolniona ogrodniczka Gertrudę Jekyll, proponując ogrodnikom mniej formalne podejście do uprawy roślin w ogrodach. Zamiast regularnych grządek o jasnych kolorach roślin była zwolenniczką sadzenia cebul, krzewów i ziół wszędzie, gdzie tylko popadnie – na przedmieściach i w publicznych ogrodach. Wraz z młodym architektem Edwinem Lutyensem rozwinęli styl naśladowany do dzisiaj.

Lutyens w perfekcyjny sposób potrafił łączyć domy i ogrody tarasami, schodami i pergolami, przy czym preferował używanie lokalnych materiałów. Odznaczał się też szczególnym zamiłowaniem do geometrii:

  • w układach ogrodowych jego pomysłu dominowały liczne półkoliste schody i mocne kamienne pergole. Ten dosyć surowy krajobraz łagodziła Gertrudę Jekyll, wprowadzając łany delikatnych roślin, takich jak lawenda, róże o starym pokroju oraz gęstwę ziół
  • wszystko to razem kryło ostre brzegi kamieni i łączyło w harmonijną całość dom, ogrodowe budowle i rośliny.

Wyspiarze wyodrębniają wiele stylów układu ogrodów, jednak reszta Europy właśnie ten styl zwykła nazywać angielskim.

Poprzedni wpis

Azot – niezbędny pierwiastek dla wzrostu roślin

Kolejny wpis

Bakłażany – jak uzyskać więcej owoców?